Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2010
Dystans całkowity: | 496.30 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 21:06 |
Średnia prędkość: | 19.72 km/h |
Maksymalna prędkość: | 43.00 km/h |
Liczba aktywności: | 18 |
Średnio na aktywność: | 27.57 km i 3h 31m |
Więcej statystyk |
WYPRAWA - dzień 3
Niedziela, 8 sierpnia 2010 | dodano:06.09.2010Kategoria wakacje
Rano wyruszamy w kierunku Saukrasti. Naszym celem jest camping w Laucu Akmei.Język łotewski jest zupełnie niepodobny do niczego..:) Drogi są swietnie oznakowane, przy drogach nawet drogowskazy co można zwiedzić, tylko , że nazwy tych obiektów z niczym kompletnie się nam nie kojarzą..trudno wyczuć czy to może być zamek,kościół czy tylko wieża..;)

Na szczęście można się z miejscową ludnością porozumieć po angielsku bez problemu lub rosyjsku.Ale nawet na wsi skladającej się z dwóch domów i jednego sklepu, w tym sklepie można płacić kartą płatniczą..:):)
Dziś gorący dzień. Jedziemy sobie spokojnym tempem, odpoczywając co troszkę.
Czasami się naradzamy

Czasami się tylko lenimy

A czasami degustujemy np kwas chlebowy..:)



Na jednym z postojów spotykamy 7 dziewcząt na motorach...:) istne "czarownice" i jak to u dziewcząt bywa motory były nawet różowe..:)Ach ta dbałość o szczegóły..;P

W dniu dzisiejszym głównie jechaliśmy przez łotewskie wioski. Przed każdym domem ustawiona była tabliczka z nazwiskiem gospodarzy i skrzynką na listy.

Niektóre skrzynki były takie zwyczajne a niektóre , tak jak np.ta, istne cudeńka

W końcu docieramy nad Bałtyk...

Miejscowość Saulkrasti to miejsce wypoczynku Łotyszy..bardzo urokliwa, nieduża miejscowość wypoczynkowa...z przepięknymi domami drewnianymi położonymi prawie na samej plaży..

Trochę marudzimy na plaży, moczymy nogi, leżymy na ciepłym piasku ale do campingu mamy jeszcze parę kilometrów....głównie drogą via Baltica.

jakaś wieża© ewcia0706
Na szczęście można się z miejscową ludnością porozumieć po angielsku bez problemu lub rosyjsku.Ale nawet na wsi skladającej się z dwóch domów i jednego sklepu, w tym sklepie można płacić kartą płatniczą..:):)
Dziś gorący dzień. Jedziemy sobie spokojnym tempem, odpoczywając co troszkę.
Czasami się naradzamy

narada© ewcia0706
Czasami się tylko lenimy

przed sklepem© ewcia0706
A czasami degustujemy np kwas chlebowy..:)

zajazd Jasia i Małgosi© ewcia0706

zajazd Jasia i Małgosi© ewcia0706

pływający domek dla kaczek© ewcia0706
Na jednym z postojów spotykamy 7 dziewcząt na motorach...:) istne "czarownice" i jak to u dziewcząt bywa motory były nawet różowe..:)Ach ta dbałość o szczegóły..;P

baby na motorach..:)© ewcia0706
W dniu dzisiejszym głównie jechaliśmy przez łotewskie wioski. Przed każdym domem ustawiona była tabliczka z nazwiskiem gospodarzy i skrzynką na listy.

wizytówka© ewcia0706
Niektóre skrzynki były takie zwyczajne a niektóre , tak jak np.ta, istne cudeńka

skrzynka na listy© ewcia0706
W końcu docieramy nad Bałtyk...

Bałtyk zdobyty!© ewcia0706
Miejscowość Saulkrasti to miejsce wypoczynku Łotyszy..bardzo urokliwa, nieduża miejscowość wypoczynkowa...z przepięknymi domami drewnianymi położonymi prawie na samej plaży..

domek letniskowy© ewcia0706
Trochę marudzimy na plaży, moczymy nogi, leżymy na ciepłym piasku ale do campingu mamy jeszcze parę kilometrów....głównie drogą via Baltica.
Dane wycieczki:
Km: | 61.06 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:07 | km/h: | 19.59 |
Pr. maks.: | 43.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Schwinn |
WYPRAWA - dzień 2
Sobota, 7 sierpnia 2010 | dodano:05.09.2010Kategoria wakacje
Po śniadaniu , opuszczamy Litwę i zmierzamy w kierunku Łotwy. Do Rygi docieramy przed południem.Stolica Łotwy robi nie lada wrażnie.Największą jej atrakcją jest starówka, Ech ...piękna!! Włóczymy się po ciasnych, brukowanych uliczkach , podziwiamy mieszczańskie kamieniczki i resztki murów obronnych.








Trzeba też patrzeć wysoko na dachy kamieniczek, bo czasami na dachu siedzi sobie kot..:):)

Na starym mieście jest też piękna katedra ze wspaniałymi organami

Kamień wegielny pod katedrę położono w 1211 r. Wzorem dla architektów była podobna swiątynia w Ratzeeburgu. Najwazniejszą częścią wyposazenia katedry są jej organy. Kiedyś jedne z największych na świecie, dzisiaj czwarte pod wzgledem wielkości w Europie.
Podziemia katedry kryją tez liczne nagrobki ..m.in. pierwszego biskupa Rygi.
Ryga to podobno miasto kościołów. Na uwagę zasługuje kościół sw. Piotra

Kościól wzmiankowany był po raz pierwszy w 1209 r. Ma wysoką wieżę 123, 5 m dwukrotnie spaloną i odbudowywaną. Na wieży umieszczony jest zegar, który co trzy godziny wygrywa ludową łotewską pieśń.Wieża jest też świetnym pkt widokowym.
Drugim , jest kościół św. Jakuba.Według legendy, na smukłej 80 metrowej wieży kościelny dzwon odzywa się zawsze, gdy przechodzi w jego pobliżu niewierna żona..;P
Niedaleko kościoła , na dużym placu stoi całoroczna choinka. Latem przystrajana kwiatami a zimą, wyobrażam sobie, że świeci tysiącem swiatełek..:)

Każde strare miasto ma swój zamek. Jest też taki w Rydze. Świetnie widoczny , wraz ze swoimi basztami i kawałkami murów obronnych z brzegi rzeki Dżwiny

Dziś zamek to siedziba prezydenta Łotwy .

Znalazły też tu miejsce trzy muzea: Muzeum Historii Łotwy, Muzeum Literatury i Historii Sztuki oraz Łotewskie Muzeum Sztuki Obcej.
Ryga leży nad rzeką Dżwiną


Na jednym brzegu rzeki starówka a na drugim nowoczesne biurowce i wieżowce...

Na nabrzeżu stoi też Pomnik Wolności, który jest dla Rygi tym czymStatua Wolności dla Nowego Jorku

W każdym miejscu starówki można napotkąc stragany z pamiątkami. Króluje na nich bursztyn.Choc ja przyznaję, że wyroby z polskiego bursztynu są dla mnie znacznie ciekawsze.

A jak się już znudzi chodzenie po Rydze na nogach, zawsze można wypożyczyć rower..:)

Ryga chyba nigdy się nie znudzi , jest tak malownicza i piekna, ale cóż ...wsiadamy do busa i wyjeżdżamy z miasta....
W małym miasteczku Ogre wyciągamy wreszcie nasze rumaki...i szykujemy się do drogi

Jest nas razem 8 osób..poziom naszych umiejętności jest dość różny i właśnie dzisiaj zaczniemy się docierać..:)
Ogre jest malutką miejscowością. W parku siedzi sobie misio..:)

Kierujemy się do miejscowości Sigulda..tam mamy pierwszy nocleg na campingu.
Drogi są więcej niż przyzwoite. Głównie asfalt, choć zdaża się też szuter. Oznakowanie dobre, mamy mapy, ale drogowskazy przy drogach całkowicie wystarczają.
Łotwa to kraj bocianów. Jest ich znacznie więcej niż na naszych Mazurach i Suwalszczyżnie.Po prostu wszędzie boćki..:)

Ale trudno się dziwić skoro wokół tyle pięknych jeziorek, łąk i pól...

Pogoda cudowna!! Słonce i lekki zefirek...i tylko kilometry uciekają spod kół zbliżając nas do campingu

Pod wieczór docieramy do Siguldy.
To jedno z większych miast na Łotwie, przepięknie położone nad rzeką Gaują.


Wzdłuż rzeki Gauji rozciąga się jeden z największych i najpiękniejszych parków narodowych w krajach nadbałtyckich.Liczne jeziora, potężne stare drzewa, wiele rzadkich gatunków zwierząt, liczne jaskinie - to w skrócie Park Narodowy Gauji.
Za miastem rozbijamy namioty na campingu

Sam camping pozostawia wiele do życzenia, natomiast okolica jest piękna.
Fajne jest, że zaczyna się ściemniać dopiero dobrze po godz.23.00..:)
Jutro dalszy ciąg przygody..:)

starówka w Rydze© ewcia0706

kamieniczka w Rydze© ewcia0706

kamieniczki na starówce w Rydze© ewcia0706

uliczki na starówce w Rydze© ewcia0706

kamieniczki w Rydze© ewcia0706

kamieniczka w Rydze© ewcia0706

malownicza kamieniczka© ewcia0706

na starówce w Rydze© ewcia0706
Trzeba też patrzeć wysoko na dachy kamieniczek, bo czasami na dachu siedzi sobie kot..:):)

dom Kotów© ewcia0706
Na starym mieście jest też piękna katedra ze wspaniałymi organami

doma baznica czyli katedra w Rydze© ewcia0706
Kamień wegielny pod katedrę położono w 1211 r. Wzorem dla architektów była podobna swiątynia w Ratzeeburgu. Najwazniejszą częścią wyposazenia katedry są jej organy. Kiedyś jedne z największych na świecie, dzisiaj czwarte pod wzgledem wielkości w Europie.
Podziemia katedry kryją tez liczne nagrobki ..m.in. pierwszego biskupa Rygi.
Ryga to podobno miasto kościołów. Na uwagę zasługuje kościół sw. Piotra

kościół św.Piotra© ewcia0706
Kościól wzmiankowany był po raz pierwszy w 1209 r. Ma wysoką wieżę 123, 5 m dwukrotnie spaloną i odbudowywaną. Na wieży umieszczony jest zegar, który co trzy godziny wygrywa ludową łotewską pieśń.Wieża jest też świetnym pkt widokowym.
Drugim , jest kościół św. Jakuba.Według legendy, na smukłej 80 metrowej wieży kościelny dzwon odzywa się zawsze, gdy przechodzi w jego pobliżu niewierna żona..;P
Niedaleko kościoła , na dużym placu stoi całoroczna choinka. Latem przystrajana kwiatami a zimą, wyobrażam sobie, że świeci tysiącem swiatełek..:)

całoroczna choinka© ewcia0706
Każde strare miasto ma swój zamek. Jest też taki w Rydze. Świetnie widoczny , wraz ze swoimi basztami i kawałkami murów obronnych z brzegi rzeki Dżwiny

zamek w Rydze wraz z basztami© ewcia0706
Dziś zamek to siedziba prezydenta Łotwy .

zamek w Rydze© ewcia0706
Znalazły też tu miejsce trzy muzea: Muzeum Historii Łotwy, Muzeum Literatury i Historii Sztuki oraz Łotewskie Muzeum Sztuki Obcej.
Ryga leży nad rzeką Dżwiną

kanał ryski© ewcia0706

nad Dżwiną© ewcia0706
Na jednym brzegu rzeki starówka a na drugim nowoczesne biurowce i wieżowce...

rzeka Dżwina© ewcia0706
Na nabrzeżu stoi też Pomnik Wolności, który jest dla Rygi tym czymStatua Wolności dla Nowego Jorku

pomnik wolności© ewcia0706
W każdym miejscu starówki można napotkąc stragany z pamiątkami. Króluje na nich bursztyn.Choc ja przyznaję, że wyroby z polskiego bursztynu są dla mnie znacznie ciekawsze.

stragany z bursztynem© ewcia0706
A jak się już znudzi chodzenie po Rydze na nogach, zawsze można wypożyczyć rower..:)

wypozyczalnia rowerów© ewcia0706
Ryga chyba nigdy się nie znudzi , jest tak malownicza i piekna, ale cóż ...wsiadamy do busa i wyjeżdżamy z miasta....
W małym miasteczku Ogre wyciągamy wreszcie nasze rumaki...i szykujemy się do drogi

w drodze na camping© ewcia0706
Jest nas razem 8 osób..poziom naszych umiejętności jest dość różny i właśnie dzisiaj zaczniemy się docierać..:)
Ogre jest malutką miejscowością. W parku siedzi sobie misio..:)

niedżwiadek© ewcia0706
Kierujemy się do miejscowości Sigulda..tam mamy pierwszy nocleg na campingu.
Drogi są więcej niż przyzwoite. Głównie asfalt, choć zdaża się też szuter. Oznakowanie dobre, mamy mapy, ale drogowskazy przy drogach całkowicie wystarczają.
Łotwa to kraj bocianów. Jest ich znacznie więcej niż na naszych Mazurach i Suwalszczyżnie.Po prostu wszędzie boćki..:)

kraj bocianów© ewcia0706
Ale trudno się dziwić skoro wokół tyle pięknych jeziorek, łąk i pól...

w drodze na campig© ewcia0706
Pogoda cudowna!! Słonce i lekki zefirek...i tylko kilometry uciekają spod kół zbliżając nas do campingu

droga szutrowa© ewcia0706
Pod wieczór docieramy do Siguldy.
To jedno z większych miast na Łotwie, przepięknie położone nad rzeką Gaują.

zakole rzeki© ewcia0706

camping nad rzeką© ewcia0706
Wzdłuż rzeki Gauji rozciąga się jeden z największych i najpiękniejszych parków narodowych w krajach nadbałtyckich.Liczne jeziora, potężne stare drzewa, wiele rzadkich gatunków zwierząt, liczne jaskinie - to w skrócie Park Narodowy Gauji.
Za miastem rozbijamy namioty na campingu

camping za miastem Saulkrasti© ewcia0706
Sam camping pozostawia wiele do życzenia, natomiast okolica jest piękna.
Fajne jest, że zaczyna się ściemniać dopiero dobrze po godz.23.00..:)
Jutro dalszy ciąg przygody..:)
Dane wycieczki:
Km: | 68.42 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:40 | km/h: | 18.66 |
Pr. maks.: | 36.50 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Schwinn |
początek wyprawy
Piątek, 6 sierpnia 2010 | dodano:19.08.2010Kategoria wakacje
Na godz. 10.00 wyznaczono zbiórkę w Warszawie....Spakowana, ciekawa ale i pełna niepokoju jadę do Warszawy , skąd dalej mam ruszyć na "podbój świata"...:) Do Katowic zawozi mnie Marta, jakoś udaje mi sie zapakować do pociągu i jadę...:) W Warszawie musze prosić o pomoc , bo cięzko mi wyleżć z pociągu: ja , rower, sakwy na rowerze i jeszcze gigantyczny plecak..co ja tam tyle tego zabrałam? ..wydaje mi się , że same NAJPOTRZEBNIEJSZE rzeczy...:):)
Dworzec centralny w Warszawie - K O S Z M A R!!!!!!!!!
Wszędzie schody, schody, schody...:( i ja taszcząca wszystko..:(
Parę razy mylę wyjście i wreszcie docieram na miejsce zbiórki....
Pakuję rower do busa i jazda KU przygodzie..;P

Droga się dłuży....Wieczorem mamy dotrzeć do Rygi, niestety...musimy nocować na Litwie, bo robi się noc a kierowca jest już wyrażnie zmęczony i przysypia za kierownicą.
To był pierwszy i ostatni tak luksusowy nocleg..:):)
Nocujemy na lotnisku...wokół samoloty..fajne miejsce..:)


Dworzec centralny w Warszawie - K O S Z M A R!!!!!!!!!
Wszędzie schody, schody, schody...:( i ja taszcząca wszystko..:(
Parę razy mylę wyjście i wreszcie docieram na miejsce zbiórki....
Pakuję rower do busa i jazda KU przygodzie..;P

przyczepa z rowerami© ewcia0706
Droga się dłuży....Wieczorem mamy dotrzeć do Rygi, niestety...musimy nocować na Litwie, bo robi się noc a kierowca jest już wyrażnie zmęczony i przysypia za kierownicą.
To był pierwszy i ostatni tak luksusowy nocleg..:):)
Nocujemy na lotnisku...wokół samoloty..fajne miejsce..:)

ekskluzywne apartamenty na lotnisku© ewcia0706

lotnisko gdzieś na Litwie© ewcia0706

samolot - Litwa© ewcia0706
Dane wycieczki:
Km: | 1.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | author kinetic |
Tour de Pologne w Tychach
Środa, 4 sierpnia 2010 | dodano:04.08.2010
rano do pracy a w południe na start TdP . 4 etap rozpoczął się właśnie w Tychach..:)

Można było zobaczyć uczestników tego kolarskiego widowiska jeszcze przed wyścigiem od tzw kuchni..:)








Powoli zaczęli się wszyscy gromadzić na starcie...


Jeszcze tylko Czesław Lang musi rzucić okiem na całość

Ostatnie fotki kolarzy z hostessami..

Dyrektor wyścigu w osobie Czesława Langa wsiada do fiata żeby ruszyć w kierunku Cieszyna

I wreszcie ruszają.....

TdP - Tychy© ewcia0706
Można było zobaczyć uczestników tego kolarskiego widowiska jeszcze przed wyścigiem od tzw kuchni..:)

Trusov Nikolay - rus© ewcia0706

polacy na TdP w Tychach© ewcia0706

Polacy w TdP W tYCHACH© ewcia0706

kolarze w Tychach© ewcia0706

KOLARZE W Tychach© ewcia0706

Vacansoleil pro cycling team© ewcia0706

kolarze© ewcia0706

kolarze© ewcia0706
Powoli zaczęli się wszyscy gromadzić na starcie...

oczekiwanie na start© ewcia0706

kolarze na start© ewcia0706
Jeszcze tylko Czesław Lang musi rzucić okiem na całość

Czesław Lang© ewcia0706
Ostatnie fotki kolarzy z hostessami..

hostessy© ewcia0706
Dyrektor wyścigu w osobie Czesława Langa wsiada do fiata żeby ruszyć w kierunku Cieszyna

dyrektor wyścigu© ewcia0706
I wreszcie ruszają.....

RUSZYLI© ewcia0706
Dane wycieczki:
Km: | 10.97 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | author kinetic |
do/ z pracy
Wtorek, 3 sierpnia 2010 | dodano:03.08.2010Kategoria praca i takie tam kręcenie się
tradycyjnie.....rano ciepło a potem już zimniej i zimniej
Dane wycieczki:
Km: | 10.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | author kinetic |
do/z pracy
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 | dodano:02.08.2010Kategoria praca i takie tam kręcenie się
powrót do Kinetica....:) chwilowo..:)
A po południu..wielkie wydarzenie czyli finał II etapu TdP w Dąbrowie Górniczej..:)
Razem z Grześkiem bylismy dość wczesnie zeby zająć miejsca strategiczne w poblizu mety...Tym sposobem załapaliśmy się na mini Tour de Pologne w wykonaniu młodzieży

na starcie stanęło sporo dzieciaków

i ściganie też odbywało się "na serio"..:)

W tak zwanym między czasie można było sie też przejechać na takim oto rowerku...hmmm..tylko jak na niego wleżć...?

Publiczności przybywa z każdą minutą

Przez linię mety przemknęli sponsorzy i nagroda główna


Zbliżających się kolarzy obserwowaliśmy na telebimach

I wreszcie są!!



No i meta ..i ręce w geście zwycięstwa..:):)

Za kolarzami podąrzają ekipy techniczne...

Koniec etapu...:(

Finisz już mam zaliczony...teraz oczekiwanie na start w Tychach...:)
A po południu..wielkie wydarzenie czyli finał II etapu TdP w Dąbrowie Górniczej..:)
Razem z Grześkiem bylismy dość wczesnie zeby zająć miejsca strategiczne w poblizu mety...Tym sposobem załapaliśmy się na mini Tour de Pologne w wykonaniu młodzieży

mini tour de Pologne© ewcia0706
na starcie stanęło sporo dzieciaków

mini Tour de Pologne© ewcia0706
i ściganie też odbywało się "na serio"..:)

poważne ściganie© ewcia0706
W tak zwanym między czasie można było sie też przejechać na takim oto rowerku...hmmm..tylko jak na niego wleżć...?

bicykl© ewcia0706
Publiczności przybywa z każdą minutą

publiczność© ewcia0706
Przez linię mety przemknęli sponsorzy i nagroda główna

nagroda główna© ewcia0706

sponsorzy© ewcia0706
Zbliżających się kolarzy obserwowaliśmy na telebimach

wyścig na telebimie© ewcia0706
I wreszcie są!!

kolarze© ewcia0706

kolarze© ewcia0706

peleton© ewcia0706
No i meta ..i ręce w geście zwycięstwa..:):)

wreszcie meta© ewcia0706
Za kolarzami podąrzają ekipy techniczne...

ekipa techniczna© ewcia0706
Koniec etapu...:(

koniec wyścigu© ewcia0706
Finisz już mam zaliczony...teraz oczekiwanie na start w Tychach...:)
Dane wycieczki:
Km: | 10.06 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | author kinetic |
do serwisu
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 | dodano:02.08.2010
do serwisu na przegląd Schwinna....
Dane wycieczki:
Km: | 2.68 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Schwinn |
do/z pracy
Niedziela, 1 sierpnia 2010 | dodano:02.08.2010Kategoria praca i takie tam kręcenie się
Wiwat drużynowie Mistrzowie Świata na żużlu!!!!!
Dane wycieczki:
Km: | 5.34 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Schwinn |